Mróz szczypie w policzki, robi się bardzo zimno… A na jednym z legnickich chodników leżał pies zziębnięty, samotny.... Czy właściciel o nim zapomniał ???
Przez długie godziny tak leżał, nikt się nim nie zainteresował… aż w końcu znalazł się ktoś, komu nie było wszystko jedno.
Mieszkanka Legnicy zadzwoniła do nas prosząc o pomoc. Zanim nasz patrol dotarł na miejsce, otworzyła mu drzwi swojej klatki schodowej, by mógł się choć trochę ogrzać. Ten prosty, ludzki gest — ciepło serca w najzimniejszy dzień.
Piesek jest już bezpieczny. Został przewieziony do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Legnicy, gdzie ma ciepło, jedzenie i opiekę.

fot. SM

fot. SM