29.02.2012r.

     Fakt, że robi się coraz cieplej cieszy wszystkich, ale mniej przyjemne jest to, co zobaczymy na ulicach naszego miasta. Widok leżących śmieci i przede wszystkim psich odchodów. Cały problem polega na tym, że niestety nie każdy poczuwa się do obowiązku wyrzucania odpadów do kosza, niektórzy wolą zostawić własne brudy na ulicy, nie martwiąc się o nic. Obserwując Legniczan chodzących ze spuszczoną głową mogłoby się wydawać, że są zmartwieni. Wrażenie jest jednak błędne. Po prostu uważnie obserwują chodnik, by nie wdepnąć w psie odchody.

    Psy nagminnie wypuszczane są luzem, by mogły pobiegać i załatwić swoje potrzeby. Wielu właścicieli wykazuje tendencję do samousprawiedliwienia się. Przykładowo brak smyczy, tłumaczony bywa małym rozmiarem czworonoga, łagodnym usposobieniem, a niekiedy właściciel udaje, że zwierzę nie należy do niego. Katalog wymówek jest barwny. Niestety, zbyt mała liczba mieszkańców wywiązuje się z obowiązku sprzątania po swoim pupilu. Niemniej, jeśli mogą oni ową czynność wykonać, to wniosek nasuwa się prosty: jest to do zrealizowania i nikomu nie ujmuje. Faktem jest, więc, że nie każdy po psie sprząta. Natomiast wiele osób skarży się na zanieczyszczone chodniki, place, skwery, zieleńce, place zabaw. Jest to oczywiście zrozumiałe, gdyż z reguły chcielibyśmy, by wokół było estetycznie, czysto, ładnie. Nie wszyscy ludzie mają jednak świadomość, że nie wystarczy postawa roszczeniowa i stawianie wymagań. Jeśli marzy nam się życie w czystym otoczeniu, to sami powinniśmy zacząć sprzątać. Proszę Państwa dajmy przykład naszym sąsiadom i sprzątajmy po własnych zwierzętach, tak jak sprzątamy po dzieciach. Jeśli podjęliśmy decyzję o posiadaniu psa, to nie wolno nam zapominać o naszych obowiązkach. Nie pozwalamy czworonogom załatwiać potrzeb w domu, jest to dla wszystkich oczywiste. Rozszerzmy, więc pojęcie „dom” na tereny, które są wspólne, z których korzystamy wszyscy.

    W 2012 r., akcja promująca sprzątanie po psie, będzie prowadzona z większym natężeniem. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż czasem mamy wrażenie, że walczymy z wiatrakami. Nie będziemy jednak tolerować brudu oraz niechlujstwa. Straż Miejska zwróci również uwagę na to, czy właściciel zachowuje środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Sprawdzimy także czy pies został zaszczepiony, czy uiszczono opłatę. Posiadacze psów muszą liczyć się z tym, że nie respektowanie prawa będzie kosztowało ich nawet 500 zł. Jeśli obowiązki zostaną zaniedbane, nie będzie można liczyć na taryfę ulgową. Doświadczenie nauczyło nas, że stosowane dotąd pouczenia, nie odniosły pożądanych efektów w postaci sprzątania. Mówimy zdecydowane „STOP ” wszystkim kynoterrorystom.

    Informujemy, że z dniem 1 marca 2012 r. na ulice naszego miasta wyjedzie specjalny patrol Straży Miejskiej, który kompleksowo zajmie się problemami związanymi z psami.

    Po pierwsze, rozliczy właścicieli, którzy zaniedbują swoje obowiązki. Po drugie, będzie odławiał bezdomne zwierzęta. Po trzecie, patrol w miarę możliwości,podejmie próby ustalania danych osobowych właścicieli tzw. pseudo-bezpańskich psów i rozliczy ich za wszelkie zaniedbania. Oczywiście taka sytuacja będzie miała miejsce, gdy otrzymamy zgłoszenie z prośbą o odłów, a z informacji będzie wynikało, iż pies posiada opiekuna.

    Do realizacji w/w zadań wykorzystywać będziemy radiowóz, służący do transportu zwierząt, wyposażony w klatkę, chwytaki weterynaryjne, rękawice, generalnie cały osprzęt, który będzie pomocny przy odławianiu. Strażnicy będą dysponować czytnikiem, który wyświetli numer ewentualnego chipa.  Funkcjonariusze zostali przeszkoleni nie tylko u Powiatowego Lekarza Weterynarii, ale również istotnych wskazówek udzielili nam ludzie z fundacji „Psi ratownicy”, którzy doskonale orientują się w świecie psich zachowań i swoje życie poświęcili miłości do zwierząt. Serdecznie dziękujemy im za istotne wskazówki.

   Straż Miejska zamierza swoje działania poprowadzić w taki sposób, by zminimalizować liczbę bezpańskich psów na terenie naszego miasta. Jednocześnie zamierzamy uświadamiać właścicielom czworonogów ciążące na nich obowiązki.

    Nie jesteśmy jednak czarodziejami, którzy nagle zapobiegną bezdomności zwierząt i spowodują, że trawniki staną się wolne od odchodów, nasze działania są długoterminowe. Celem jest głównie zmiana mentalności niesfornych właścicieli psów, gdyż dopóki ludzie będą wyrzucać zwierzęta na ulicę, dopóty będziemy zmagać się z ich bezdomnością. Podobnie, jeśli sami nie zaczniemy sprzątać, nie możemy spodziewać się zmian w tym zakresie. Straż Miejska wszystkim mieszkańcom życzy, by otoczenie, w którym żyją było czyste i estetyczne.

legnica

Wtorek
22 Września 2020




Pogoda: